sobota, 16 stycznia 2016

Czy warto kupować dzieciom zabawki?Jakie zabawki kupować dziecku? Zabawka minky - rybka




Czasami sobie myślę, że bez sensu to gromadzenie zabawek. Codziennie masa sprzątania, niedomykające się półki i kosze na zabawki... A na dodatek odnoszę wrażenie, że mój 16miesięczny synek w ogóle się nimi nie interesuje i wolałby stokrotnie pobawić się garnkiem albo opakowaniami po lekarstwach. Czy warto więc kupować dzieciom zabawki?

Jasne, że warto! Nie ma się co dziwić, że nasze brzdące (w naszych oczach) nie interesują się swoimi zabawkami, tylko tym, co robią i czym zajmują się dorośli.

Po pierwsze - dzieci potrzebują towarzystwa dorosłych.

Po drugie - dzieci chcą naśladować nasze zachowanie.

A po trzecie - dzieci nie potrafią koncentrować się długo na jednej rzeczy.

Jednak im dziecko starsze, tym częściej i chętniej samo sięga po swoje zabawki. Zaczyna się od tego, że bawi się tym, co wrzuci się mu do łóżeczka (generalnie wszystkie metkowce itp.). Później jest pewnego rodzaju przestój... w końcu malec poznaje świat, każdego dnia odkrywa coś nowego, zaczyna chodzić... A jak się już przyzwyczai do swoich nowych umiejętności, a także wyrobi w sobie umiejętność dłuższej koncentracji - ponownie bardziej zainteresuje się swoimi zabawkami.

Jakie zabawki kupować dziecku? Jak je wybierać, żeby interesowały nasze brzdące?

Kupujmy dzieciom zabawki, które podobają się nam i którymi chętnie będziemy się bawić z naszymi pociechami!

Dlaczego? Powiedzmy, że kupujemy dziecku coś, co w ogóle nas samych nie zainteresuje. Będziemy natomiast liczyć na to, że spodoba się to naszemu malcowi. To myślenie jest mylne. W końcu dziecko nic innego bardziej nie lubi i nie pragnie, niż zabawy ze swoim rodzicem.
Zabawkami, które podobają się nam i takie, którymi lubimy się bawić z dzieckiem, nasze brzdące będą potrafiły się zainteresować znacznie dłużej niż innymi.












Dla zainteresowanych:
Zabawka minky RYBKA - mojego projektu. Można zamówić tutaj.
Zalety zabawki:
dowolna kombinacja kolorystyczna
odstające łuski i płetwy
szeleszczący ogon
antyalergiczne wypełnienie


9 komentarzy:

  1. Piękna :) Szkoda, że moje dziewczyny już za duże na zabawki tego typu. Na pewno byłaby jedną z ich ulubionych - szeleszczący ogon i łuski do ciągnięcia byłyby hitem.

    OdpowiedzUsuń
  2. zauważyłam że wszystkim maluchom zabawki nudzą sie bardzo szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. pomysłowe ;)

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj świetna ta rybka. Te łuski mogą wzbudzać zainteresowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobne odczucia, niekiedy odnoszę bowiem wrażenie, że synek woli właśnie garnek, długopis czy łyżkę do butów aniżeli zabawki stricte.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna rybka ;) Ważne, że szeleści. ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze - ogromnie je doceniam :) Jeżeli Wam się tutaj podoba - zapraszam serdecznie do obserwowania mojego bloga :)