środa, 27 kwietnia 2016

Etui/organizer na pędzle do makijażu




Coś praktycznego i estetycznego - z cyklu etui/organizery na pędzle do makijażu bądź kredki i flamastry.


Tym razem odważniejsze i wyrazistsze kolory. Bardzo kobiece ;) Poniżej przykładowe etui z połączenia granatowej bawełny w gwiazdki (wewnątrz organizera) oraz różu (na zewnątrz). 

Jedna wersja to klasyczny, gładki róż. Druga - róż minky (polarek z wypustkami).










Etui w dowolnych wariantach kolorystycznych i ilością przegródek wedle potrzeby ;)
Do zamówienia tutaj.


sobota, 16 stycznia 2016

Czy warto kupować dzieciom zabawki?Jakie zabawki kupować dziecku? Zabawka minky - rybka




Czasami sobie myślę, że bez sensu to gromadzenie zabawek. Codziennie masa sprzątania, niedomykające się półki i kosze na zabawki... A na dodatek odnoszę wrażenie, że mój 16miesięczny synek w ogóle się nimi nie interesuje i wolałby stokrotnie pobawić się garnkiem albo opakowaniami po lekarstwach. Czy warto więc kupować dzieciom zabawki?

Jasne, że warto! Nie ma się co dziwić, że nasze brzdące (w naszych oczach) nie interesują się swoimi zabawkami, tylko tym, co robią i czym zajmują się dorośli.

Po pierwsze - dzieci potrzebują towarzystwa dorosłych.

Po drugie - dzieci chcą naśladować nasze zachowanie.

A po trzecie - dzieci nie potrafią koncentrować się długo na jednej rzeczy.

Jednak im dziecko starsze, tym częściej i chętniej samo sięga po swoje zabawki. Zaczyna się od tego, że bawi się tym, co wrzuci się mu do łóżeczka (generalnie wszystkie metkowce itp.). Później jest pewnego rodzaju przestój... w końcu malec poznaje świat, każdego dnia odkrywa coś nowego, zaczyna chodzić... A jak się już przyzwyczai do swoich nowych umiejętności, a także wyrobi w sobie umiejętność dłuższej koncentracji - ponownie bardziej zainteresuje się swoimi zabawkami.

Jakie zabawki kupować dziecku? Jak je wybierać, żeby interesowały nasze brzdące?

Kupujmy dzieciom zabawki, które podobają się nam i którymi chętnie będziemy się bawić z naszymi pociechami!

Dlaczego? Powiedzmy, że kupujemy dziecku coś, co w ogóle nas samych nie zainteresuje. Będziemy natomiast liczyć na to, że spodoba się to naszemu malcowi. To myślenie jest mylne. W końcu dziecko nic innego bardziej nie lubi i nie pragnie, niż zabawy ze swoim rodzicem.
Zabawkami, które podobają się nam i takie, którymi lubimy się bawić z dzieckiem, nasze brzdące będą potrafiły się zainteresować znacznie dłużej niż innymi.












Dla zainteresowanych:
Zabawka minky RYBKA - mojego projektu. Można zamówić tutaj.
Zalety zabawki:
dowolna kombinacja kolorystyczna
odstające łuski i płetwy
szeleszczący ogon
antyalergiczne wypełnienie


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Etui na tablet/telefon

W życiu nie można myśleć tylko o innych. Nie jesteśmy w stanie być szczęśliwi, jeśli w ogóle nie będziemy myśleć o sobie i robić czegoś dla siebie. Każdego dnia powinniśmy znaleźć taki moment, kiedy reszta na chwilę zejdzie na boczny tor. Taką chwilę, w której zrobimy coś wyłącznie dla siebie i dla swojej satysfakcji. To może być moment, kiedy nasz mąż zajmuje się dzieckiem, a my robimy sobie domowe SPA w wannie. Być może będzie to chwila z książką, gdzie nic oprócz lektury nie będzie nas interesować. Dla niektórych taką chwilą mogą być zakupy, ugotowanie ulubionej potrawy czy oddanie się ćwiczeniom fizycznym. Rzeczy, które możemy zrobić dla siebie, jest masa. A ich różnorodność zależy od nas. Ile ludzi - tyle pomysłów na spędzenie chociaż chwilki dziennie tylko dla siebie. I to się tyczy każdego.

Postanowiłam dzisiaj także znaleźć taką chwilkę i zrobić coś egoistycznie dla siebie. Nie wybrałam się na zakupy, nie wzięłam się za książkę czy film. Postanowiłam sobie coś uszyć (bardzo zaskoczeni to pewnie nie jesteście, choć ja bardzo rzadko szyję coś dla siebie; szewc bez butów chodzi, czy jakoś tak ;). Padło na etui na mój tablet. Miałam kupić, ale w sumie...stwierdziłam, że przecież jak uszyję, to przynajmniej to etui będzie dokładnie takie, jak chcę. A więc zrobiłam sobie etui zapinane na rzep, z szarego minky. A środek wypełniłam jednym z moich ulubionych materiałów - szarych gwiazdek na białym tle. Miałam zamiar jeszcze bawić się w jakieś ozdabianie...ale doszłam do wniosku, że jednak preferuję prostotę. Efekt mojej pracy możecie podejrzeć na poniższych zdjęciach :)









A Wy co robicie dla siebie? :)

Dla zainteresowanych:
Etui na tablet/telefon może być uszyte w dowolnych kolorach oraz wybranym przez Was wymiarze. Może być zapisane z boku (jak na zdjęciach) lub z góry (w przypadku zamawiania etui na telefon).
A o kontakt proszę tutaj :)

niedziela, 3 stycznia 2016

Brelok do kluczy





Uwielbiam pierdoły. Piękne pierdółki. Wszelkiego rodzaju dekoracje - bardziej lub mniej przydatne. Tym razem zostałam poproszona o uszycie dużego breloka na klucze. Moja klientka zażyczyła sobie, żeby był żywy z jednej strony, a z drugiej bardziej stonowany. Koniecznie miał mieć kształt serca. Zadanie wykonałam, choć miałam na początku wątpliwości co do praktyczności takiego dużego breloka. Jednak po jego uszyciu zmieniłam zdanie :) 

Tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam sobie zrobić jednakowy. Nawet jeśli chodzi o jego wymiary! Bo to nie jest taki zwyczajny brelok do kluczy... to jest ozdoba i dekoracja domu przy okazji. A jeśli chodzi o jego praktyczność - szukanie kluczy w torebce to już naprawdę żaden problem ;)

A Wam jak się podoba? 









Dla zainteresowanych:
Breloczki mogą mieć dowolny rozmiar oraz wzór i kształt. O dodatkowe informacje proszę pytać tutaj :)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Czapka i komin - nr jeden roku 2015


"Święta, święta i po świętach"... nie lubię tego powiedzenia. Z reguły faktycznie zaraz po świętach odczuwam lekkie rozgoryczenie...tyle przygotowań, tyle wolnego czasu, a tu nagle koniec. Jednak w tym roku jest inaczej. Mimo braku śniegu, ja jakoś wyjątkowo odczuwałam magię świąt. Pojęcia nie mam dlaczego. W każdym razie mamy już 28, a ja odnoszę wrażenie, że wciąż trwają święta. Ale to chyba, po prostu, nosi się w sobie... Ten post jednak zupełnie o czym innym.

Z racji tego, że rok 2015 dobiega końca, chciałam Wam pokazać zestaw, o który padło chyba najwięcej pytań. Jest to mianowicie czapka i komin ozdobione guziczkiem. Swoją drogą to był chyba jeden z pierwszych pomysłów, jakie przyszło mi do głowy uszyć. Bardzo mnie cieszy fakt, że nie jestem jedyną osobą, której się on podoba ;)

Skoro jest to nr jeden 2015, do 31 grudnia na ten zestaw przysługiwała będzie promocja na ten zestaw -20%. Każdą osobę chcąca taki komplet zamówić, proszę o kontakt TUTAJ.
Dostępne kolory:
szary
czarny
różowy
niebieski

A poniżej kilka zdjęć do wglądu i w celu przypomnienia, jak wygląda nr jeden 2015.












Na zdjęciach w czapce i kominie (wersja szara) mój synek.

Tymczasem życzę Wam, abyście spokojnie pozałatwiali wszystkie sprawy, które zamykają nasz 2015 rok, by móc powitać 2016 bez stresu i nerwów :)

niedziela, 20 grudnia 2015

Pierniczki świąteczne. Przepis.


Wokół nas dużo się teraz dzieje. Jesteśmy zabiegani, podenerwowani, żeby wszystko dopiąć na ostatni guzik, żeby ze wszystkim zdążyć. Wszystko dla kilku dni Świąt, dla rodzinnej atmosfery, dla odpoczynku. I to właśnie na te dni chciałam Wam życzyć
radości
spokoju
zdrowia
oraz ogromu miłości

Teraz wszędzie świątecznie, to i świąteczny post dzisiaj. Ostatni dzwonek dla niektórych smakołyków, pierniczków między innymi. Podobno powinny leżakować dwa tygodnie... Przynajmniej tak mawia mój sąsiad. Ja ten czas nieco skróciłam, bo pierniczki popiekłam przedwczoraj. A teraz odpoczywają sobie przed świętami, żeby zmięknąć ;) Dla chętnych, co chcieliby takie pierniczki zrobić, to ostatni moment. Dołączam więc przepis ze starej jak świat książki. Stary, ale sprawdzony. I jaki pyszny!

Składniki:
0,5 kg mąki
200 g (8 łyżek) miodu
200 g (niecałe 3 szklanki) cukru pudru
120 g margaryny
1 jajko
10 g (1 łyżka) sody oczyszczonej
1 paczka przyprawy do piernika

Przepis:
Mąkę przesiać razem z sodą na stolnicę (ja nie mam stolnicy, więc wsypałam na blat kuchenny) i zrobić w niej wgłębienie. Do tego wgłębienia wlać miód, przyprawę do piernika wsypać, cukier puder, margarynę i jajko. Zagnieść ciasto. Następnie rozwałkować do grubości około 1/2 cm i wykrawać foremką kształty.
Ciasteczka wyłożyć na blachę wysmarowaną tłuszczem lub na papier do pieczenia.
Włożyć do rozgrzanego piekarnika (180 stopni) i piec około 10 minut.
Gotowe :)

Przepis naprawdę banalny i szybki. I smaczny! Tylko naprawdę na pierniczki to już ostatni dzwonek. Muszą troszkę poleżakować, bo inaczej będą twarde jak skała ;)

Także jeszcze raz życzę Wam wszystkiego najpiękniejszego na te Święta. A przede wszystkim spokoju! Odpoczynku, magicznej atmosfery i mnóstwa ciepła.








To nie jest post reklamowy.

piątek, 18 grudnia 2015

Diabeł tkwi w szczegółach


Chyba większość z nas lubi otaczać się ładnymi rzeczami. Dla jednych to biżuteria, a dla innych lampki, poduszki, świece, figurki i inne przeróżne cuda zaliczane do wystroju wnętrz. Ja oprócz rzeczy ładnych, bardzo cenię sobie wygodę. Stąd też naszło mnie na poduszki. A właściwie, to poduszkę...jednak jakoś nie mogłam się zdecydować na jej wzór, toteż wyszło troszkę więcej tych poduszek...

A u nas ich nigdy dość. Często bawimy się z dzieckiem na podłodze, wylegując się tym samym na milusich poduchach. Jak coś oglądamy w tv, to też masa poduszek pod plecami i rękami musi być. O łóżku nie mówiąc. W dodatku one są tak cudne, tak gustownie wypełniają każde wnętrze...No więc jak tu ich nie uszyć więcej??

Zaraz święta, czasu mniej, więc długim tekstem nie chcę Was zasypywać. Zostawiam Wam za to kilka zdjęć i przesyłam życzenia wytrwałości tych ostatnich przedświątecznych dni :)
Pod zdjęciami kilka linków dla zainteresowanych podusiami.






















Poduszki wszystkie szyte przeze mnie - można zobaczyć i zamówić tutaj w dowolnych wzorach, kolorach oraz kształcie do wyboru (prostokąt, kwadrat, chmurka, serce, gwiazda)
Na zdjęciach pojawiły się wzory:
serca + szare minky
gwiazdki na białym tle + szare minky
gwiazdki + białe minky (poduszka chmurka)
grochy na szarym tle + białe minky
koty + różowe minky